Tadeusz Błażusiak wygrywa ostatni wyścig w zawodowej karierze!

O takiej karierze, jaką zakończył w sobotę 10 grudnia Taddy Błażusiak marzy każdy sportowiec, ale odejść w takim stylu, jak on to zrobił, mogą tylko nieliczni. Człowiek, który w swoim sporcie osiągnął wszystko, postanowił zejść ze sceny i zrobił to jak prawdziwy mistrz – zapewniając kibicom niesamowite emocje. Ponad 13 tysięcy osób w pękającej w szwach Tauron Arenie Kraków po raz ostatni dopingowało Tadka jadącego po zwycięstwo w SuperEnduro. Polak wygrywając te zawody postawił kropkę na końcu pewnego rozdziału w historii offroadu i oby tylko chwilowy trzykropek w niesamowitej opowieści o człowieku, dla którego rzeczy niemożliwe nie istnieją.

 mistrzostwa-swiata-superenduro-taddy-blazusiak-krakow

Kiedy tylko bramy od krakowskiej areny otworzyły się i trybuny powoli zaczęły zapełniać się podekscytowanymi fanami, nie było wątpliwości, czyj to będzie wieczór. Nie ważne, czy Tadek wygrałby, czy nie, wszyscy chcieli go pożegnać tak, jak na to sobie zapracował przez ostatnie 20 lat startów i niezapomnianych zwycięstw. Nasz mistrz postanowił pożegnać się z dyscypliną, w której zyskał miano króla najlepiej jak potrafi, czyli zgarniając jak najwięcej jedynek. I skompletował ich tego wieczoru aż trzy – za pierwszy wyścig, za drugi i ostatnią, najważniejszą – za wygraną w całych zawodach. Jednak droga po nie była jak zwykle piekielnie emocjonująca i rozbuzowała krew w żyłach wszystkich naocznych świadków tego wieczoru.

Po wykręceniu trzeciego czasu podczas SuperPole widać było, że Tadek czuje niedosyt i w wyścigach głównych będzie chciał wyjaśnić wszelkie wątpliwości po raz ostatni psując nerwy rywalom. Po opadnięciu bramek startowych pierwszego wyścigu wystrzelił jak z procy obejmując prowadzenie i próbując uciec swoim przeciwnikom. Jednak broniący tytułu w serii SuperEnduro Colton Haaker od razu rzucił się do pogoni. Tadek przyjął wyzwanie i przez kolejne okrążenia toczył się zacięty bój o prowadzenie. Amerykanin próbował wszelkich sztuczek, co chwilę pokazując koło Tadkowi, ale on skutecznie chronił wewnętrznej i nie pozwalał nigdzie wcisnąć reszty motocykla. Jednak kiedy nieplanowaną kąpiel w basenie zażywał jeden z dublowanych zawodników, a marshalle machali żółtymi flagami, Haaker podjął ryzyko i przefrunął nad wodą wyprzedzając Tadka. Błażusiak gonił go do samej mety, jednak tym razem pierwszy szachownicę minął Colton. Ale, ale… Zawodnik Husqvarny wyprzedził w ryzykowny sposób mimo powiewających flag ostrzegawczych, za co dostał 10 sekund kary. W ten sposób zwycięstwo powędrowało do Polaka.

Tadek oczywiście cieszył się z wygranej, ale widać było, że wolałby pokonać rywala w bezpośredniej walce. Postanowił więc zrealizować plan w drugim wyścigu. Tym razem zawodnicy wjeżdżali na maszynę startową w odwróconej kolejności. Błażusiak znalazł sobie kawałek miejsca w drugiej linii całkowicie po prawej stronie i po starcie sprytnie po wewnętrznej przedzierał się do przodu. Po wyjeździe z pierwszego zakrętu był już trzeci i na swoim celowniku miał pierwszych dwóch zawodników. Kiedy na matrixie ułożonym w napis TADDY zaatakował lidera, zaczepił go kierownicą i obaj runęli na ziemię. W tym momencie na prowadzenie wysunął się Alfredo Gómez, ale Błażusiak w mgnieniu oka wrócił na tor i jechał tuż za nim. Okrążenie później Tadek był już pierwszy, po błędzie Hiszpana na literce „D”. Gdy Polak objął prowadzenie, nic nie było w stanie już go zatrzymać i niesiony gorącym dopingiem frunął po swoje drugie zwycięstwo tego wieczoru. Drugi na mecie zameldował się Gómez, a Haaker był trzeci.

Wiadomo już było, że Taddy nie musi wygrywać ostatniego wyścigu, żeby przypieczętować zwycięstwo podczas pierwszego GP Polski SuperEnduro na krakowskiej ziemi. Nie musiał walczyć z Haakerem, wystarczyło, że nie przegra z innymi. Odpuszczanie jednak nie jest w stylu Polaka, który stanął na starcie swojego ostatniego wyścigu nakręcony do ostrej walki. Po opadnięciu maszyny Tadek po raz kolejny wystrzelił jak rażony prądem i ponownie wyjechał z pierwszego winkla z holeshotem. Znowu na tylnym kole usiadł mu Colton, który zaczął wywierać presję i szukać miejsca do wyprzedzenia. Po kilku okrążeniach zaciętej walki w końcu udało mu się i wyprzedził Błażusiaka. Taddy mimo to nie odpuszczał i gonił do samej mety. Drugie miejsce w tym wyścigu zapewniło mu wygraną w całych zawodach i odejście w najlepszy możliwy sposób – jako zwycięzca.
W momencie przekroczenia linii mety przez Tadka rozpoczęła się wielka feta i huczne podziękowania nadal pełnej areny za niesamowite emocje dostarczane przez wszystkie lata i za ten niezapomniany, ostatni występ. Kibice nie zawiedli i pozostali na swoich miejscach jeszcze na długo po zakończeniu imprezy oddając hołd prawdziwej legendzie. Cóż więcej można powiedzieć?

Może tylko jedno – dziękujemy Tadek!

Wyniki I rundy MŚ SuperEnduro, Kraków:

1, Taddy Błażusiak, 58 punktów
2. Colton Haaker, 54 pkt.
3. Alfredo Gómez, 45 pkt.
4. Jonny Walker, 44 pkt.
5. Mike Brown, 31 pkt.
6. Manuel Lettenbichler, 26 pkt.
7. Mario Roman, 19 pkt.
8. Pascal Rauchenecker, 16 pkt.

Taddy Błażusiak

„Chyba lepiej sobie tego wieczoru nie mogłem wymarzyć. Dwa wygrane wyścigi i drugie miejsce w trzecim dały mi zwycięstwo podczas swojego ostatniego startu oraz prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Co prawda nie walczę już o kolejny tytuł, ale zakończyć karierę jako lider po triumfie przed tak wspaniałą, własną publicznością jest niesamowite. To co razem dzisiaj przeżyliśmy to… Czuję się, jakby to był sen. Dziękuję wam wszystkim. Swoją robotę w tym sporcie już zrobiłem, ale mam nadzieję, że to nie koniec mojego ścigania i coś się jeszcze będzie działo. Nie zależy to ode mnie, ale zobaczymy…”

Cristiano Ronaldo został po raz czwarty laureatem Złotej Piłki.

Wybór Portugalczyka absolutnie nie powinien być zaskoczeniem dla żadnego konesera piłki nożnej – piłkarz grający na co dzień w Realu Madryt wygrał z drużyną Ligę Mistrzów. Sukces odniósł także w grze w reprezentacji, kiedy we Francji sięgnął po mistrzostwo Europy. Bilans spotkań Ronaldo w 2016 roku też jest imponujący – w 39 meczach w barwach „Królewskich” pokonał bramkarza rywali aż 36 razy. –
To dla mnie spełnienie marzeń. Nigdy się nie spodziewałem, że zdobędę aż cztery Złote Piłki – powiedział Ronaldo. Jak co roku, przed ogłoszeniem wyników trwały spekulacje, kto powinien zwyciężyć: Messi czy Ronaldo. Co prawda Portugalczyć częściej przeżywał sportowy kryzys, ale w 2016 roku zarówno z reprezentacją, jak i z klubem osiągał bardziej spektakularne wyniki. Robert Lewandowski, który gra w Bayernie Monachium zajął tym razem 16. miejsce. Natomiast o niespodziance można mówić w przypadku 12. lokaty dla Rui Patricio.

25 LUTEGO 2017 – 4. EDYCJA RED BULL BIEG ZBÓJNIKÓW

25 lutego 2017 roku odbędzie się 4. edycja zawodów Red Bull Bieg Zbójników.
Jest to bieg narciarski dla amatorów i profesjonalistów o nietypowej formule sportowej, który rozpocznie się u podnóża Kotelnicy Białczańskiej w Białce Tatrzańskiej, a zakończy na szczycie Jankulakowskiego Wierchu.

red-bull-bieg-zbojnikow-2016-fot-lukas-nazdraczew-red-bull-content-pool_dsg1006

Zawodnicy pokonają specjalnie zaprojektowaną, ponad 8-kilometrową trasę, bogatą
w podejścia, zjazdy i przeszkody. Nie będą to trudne przeprawy, a raczej momenty,
w których odrobina sprytu i sprawności może pomóc w zdobyciu przewagi. Technika biegu jest dowolna.

 

Na najszybszych zbójników w rywalizacji mężczyzn i kobiet czekają prestiżowe trofea oraz wartościowe łupy od partnerów: Salomon, Thule, Odlo, Viking, Suunto i GoPro. Wyróżnionych zostanie również kolejnych pięć najszybszych kobiet i pięciu mężczyzn.

 

W biegu mogą wziąć udział wszyscy, którzy ukończyli 16 lat. Rejestracja do udziału
w zawodach rozpocznie się 10 stycznia 2017 roku na stronie:
www.redbull.pl/biegzbojnikow.
Red Bull Bieg Zbójników to okazja, by sprawdzić się na zaskakującej trasie i stoczyć zacięty bój w drodze na szczyt. Zbójnicy głodni nowych wrażeń, powinni już teraz zaznaczyć datę imprezy w kalendarzu!

 

IV EDYCJA RED BULL BIEG ZBÓJNIKÓW

Białka Tatrzańska – Kotelnica Białczańska

25 lutego 2017 – start zawodów godzina 12:00

Opłata startowa:

30 zł – do 31.01

40 zł – 31.01-23.02 godz. 14.00

50 zł – na miejscu w biurze zawodów

 

Więcej informacji na stronach: www.redbull.pl/biegzbojnikow i https://www.facebook.com/events/1190042407758299/

Charlotte Kalla o aferze w biegach narciarskich: „Odwrócą się od nas kibice i sponsorzy”

Pod koniec listopada biegacze narciarscy rozpoczną nowy sezon. Szwedzka zawodniczka, Charlotte Kalla, obawia się, że afera wokół norweskich biegaczy może znacznie zaszkodzić dyscyplinie.

26 listopada w fińskim Kuusamo rozpoczyna się nowy sezon Pucharu Świata w biegach narciarskich. Sezon, o którym wiele mówi się już od kilku miesięcy, jednak wyłącznie negatywnie. Wszystko przez aferę dopingową z udziałem Therese Johaug i podejrzanie szybko rosnącą liczbę zawodników stosujących leki na astmę.

Nic więc dziwnego, że Charlotte Kalla, jedna z faworytek do wygrania kryształowej kuli, w jednym z wywiadów wyraziła swoje obawy i żale odnośnie całej sytuacji wokół biegów. – Obawiam się, że ostatnie wydarzenia wpłyną bardzo źle na naszą dyscyplinę. Nie dość, że odwrócą się od nas kibice i sponsorzy, to jeszcze zamiast o sprawach czysto sportowych, będziemy musieli odpowiadać wyłącznie na pytania dotyczące dopingu. To wszystko niszczy biegi narciarskie – przyznała Kalla.

19-LETNI B-BOY POKONAŁ DWUKROTNEGO MISTRZA ŚWIATA

Lokalny bohater – Issei Hori – triumfował podczas światowgo finału Red Bull BC One w Japonii, w którym jego głównym rywalem był dwukrotny mistrz, 12 lat starszy Hong 10 z Korei.  Polski reprezentant – Kleju – został pokonany przez zeszłorocznego mistrza – Victora.

B-Boy Issei (L) of Japan performs against B-Boy Hong 10 (R) of Korea during the Red Bull BC One World Final 2016 at the Aichi Prefectural Gymnasium in Nagoya, Japan on December 3, 2016. // Jason Halayko/Red Bull Content Pool // P-20161203-00303 // Usage for editorial use only // Please go to www.redbullcontentpool.com for further information. //
B-Boy Issei (L) of Japan performs against B-Boy Hong 10 (R) of Korea during the Red Bull BC One World Final 2016 at the Aichi Prefectural Gymnasium in Nagoya, Japan on December 3, 2016. // Jason Halayko/Red Bull Content Pool // P-20161203-00303 // Usage for editorial use only // Please go to www.redbullcontentpool.com for further information. //

3 grudnia w Japonii odbył się finał zawodów beakdance’owych Red Bull BC One. Zmierzyli się ze sobą najlepsi b-boye z całego świata, w tym trzech byłych mistrzów. Był wśród nich również Polak – Kleju, któremu nie udało się pokonać w pojedynku zeszłorocznego mistrza – Victora.

W tym roku, to gospodarze okazali się najsilniejsi. Utalentowany, 19-letni Bboy Issei pokonał znacznie starszego rywala, jakim był Kim Hong-Yeolem, występujący pod pseudonimem Hong 10. „12 lat? To ponad dekada breakingowego doświadczenia, którego mi brakuje!” – zauważa z uśmiechem b-boy Issei, schodząc ze sceny w Nagoi. „Ta różnica wieku ma ogromne znaczenie” – stwierdza, wciąż pocąc się po finałowym starciu jeden na jednego z Koreańczykiem. „To tylko spotęgowało moją motywację”.

Hong 10, który sięgnął po mistrzostwo w 2006 i 2013 roku, nie krył zaskoczenia – „12 lat? Jestem w szoku. Starzeję się… B-boying nie jest łatwy. Możemy oczywiście polegać na doświadczeniu, ale główną rolę odgrywa nasze ciało. Muszę znaleźć sposób na polepszenie swojej formy”.

„Jestem pod wrażeniem rozwoju BC One” – komentuje Richard Colón, lepiej znany w branży jako Crazy Legs, który w wieku 50 lat wciąż uznawany jest za pioniera breakingu z nowojorskiego Bronxu – „Lista startowa rzuca mnie na kolana. Każdy z uczestników sobotnich bitew posiada najważniejsze umiejętności współczesnego b-boya, od stylów takich jak ‘power’, ‘blow up’ czy ‘flavour’ po zdolności techniczne i podstawy. Zwycięzca zdecydowanie zasłużył na trofeum.”

VOD ze światowego finału Red Bull BC One można oglądać w Red Bull TV na stronie: www.redbull.tv

 

Lista startowa Światowego Finału Red Bull BC One:

Victor (USA), Taisuke (JPN), Issei (JPN), Kleju (POL), Kid Colombia (NED), Cheerito (RUS), Sunni (UK), Hong10 (KOR), Soso (FRA), Lil Zoo (MAR), Focus (FIN), Bruce Almighty (POR), Ben Stacks (USA), Neguin (BRA), Kuzya (UKR) oraz Leony Rosarion (BRA).

Sędziowie:
Storm
(GER), Freeze (SWE), Wicket (USA), Kousuke (JPN) i Mounir (FRA).

 

***

O Red Bull BC One

To globalne hip-hopowe wydarzenie łączące w sobie taniec, muzykę, styl i sztukę, które po debiucie w 2004 roku szybko zapracowało na miano jednego z najważniejszych konkursów breakdance’owych i co roku przyciągają najlepszych tancerzy świata.

 

Więcej informacji:

redbull.pl/muzyka

www.redbullbcone.com

ŚWIATOWY FINAŁ RED BULL BC ONE Z UDZIAŁEM POLAKA W SOBOTĘ. TRANSMISJA NA ŻYWO W RED BULL TV

3 grudnia w Japonii światowa śmietanka tancerzy zmierzy się w finale zawodów breakdanceowych Red Bull BC One. W rywalizacji udział weźmie 16 b-boyów z 13 krajów. Jednym z nich jest Polak – Bboy Kleju. Niestety nie dołączy do nich Bboy Thomaz z Warszawy, który 1 grudnia odpadł w eliminacjach. Transmisję z zawodów będzie można oglądać na żywo, 3 grudnia od godz. 11:30 na www.redbull.tv .

Victor Montalvo of the USA competes during the Red Bull BC One World Finals at the Palazzo dei Congressi in Rome, Italy on November 14, 2015. // Dean Treml/Red Bull Content Pool // P-20151115-00130 // Usage for editorial use only // Please go to www.redbullcontentpool.com for further information. //
Victor Montalvo of the USA competes during the Red Bull BC One World Finals at the Palazzo dei Congressi in Rome, Italy on November 14, 2015. // Dean Treml/Red Bull Content Pool // P-20151115-00130 // Usage for editorial use only // Please go to www.redbullcontentpool.com for further information. //

Przez cały rok w niemal każdym zakątku świata odbywały się Red Bull BC One Cyphers, czyli kwalifikacje do najbardziej prestiżowych zawodów breakingowych. Wyłoniono podczas nich 38 tancerzy, którzy walczyli 1 grudnia o ostatnie miejsce w światowym finale.  Wśród nich był również Polak – Bboy Thomaz – lecz najlepszym okazał się Leony Rosario z Brazylii.  W ostatnim pojedynku pokonał on lokalnego b-boya Yosha i nie krył zadowolenia: „Moja dzisiejsza wygrana nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo ciężko na to pracowałem. Udało mi się spełnić swoje założenia. Przyszedłem tutaj, by tańczyć dobrze i tak też się stało. To co mnie zaskoczyło, to fakt, że udało mi się zachować spokój mimo to, że jest to wydarzenia dużego formatu.”

Tym samym Leony dołączył do grona uczestników światowego finału Red Bull BC One, którzy zmierzą się już 3 grudnia w Japonii. Polska ma jednak ciągle szansę na zdobycie mistrzostwa w breakingu, ponieważ dzięki dzikiej karcie, do światowego finału dostał się Bboy Kleju.

Zawody mają charakter pojedynków jeden na jednego, więc podziwiać będzie można niezwykle skomplikowane, solowe popisy b-boyów. Aktualnym mistrz, Amerykanin Victor, z pewnością zrobi wszystko, aby zostać pierwszym mistrzem Red Bull BC One z dwoma tytułami z rzędu. „Wszystko osiągnąłem dzięki treningom, dbaniu o kondycję oraz ćwiczeniu koncentracji. Naprawdę ciężko pracowałem. Codziennie biegałem tak długo, dopóki nie robiło mi się słabo. Jednak kluczem do sukcesu jest zachowanie zimnej krwi na scenie. Nie można pokazać innym, że jest się zmęczonym. Nie wolno się śpieszyć, trzeba zachować spokój i być pewnym siebie” – zdradza Victor.

Na drodze do celu staną mu jednak byli mistrzowie Hong10 z Korei (2013 & 2006), Neguin z Brazylii (2010) a także polski uczestnik Bboy Kleju. Należący do ekip Polskee Flavour oraz Catch the flava, Kleju rozpoczynął swoją taneczną drogę w 2002 r. w Krakowie, ale twierdzi, że jest urodzonym Bboyem – „Nie pamietam czasów, kiedy nie interesowałbym się breakingiem. Urodziłem się Bboyem! – stwierdza. Dzisiaj jest uznanym, światowej klasy tancerzem, czego dowodem jest dzika karta, jaką otrzymał do udziału w światowym finale Red Bull BC One.

Lista startowa Światowego Finału Red Bull BC One:

Victor (USA), Taisuke (JPN), Issei (JPN), Kleju (POL), Kid Colombia (NED), Cheerito (RUS), Sunni (UK), Hong10 (KOR), Soso (FRA), Lil Zoo (MAR), Focus (FIN), Bruce Almighty (POR), Ben Stacks (USA), Neguin (BRA), Kuzya (UKR) oraz Leony Rosarion (BRA).

Sędziowie:
Storm
(GER), Freeze (SWE), Wicket (USA), Kousuke (JPN) i Mounir (FRA).

***

O Red Bull BC One

To globalne hip-hopowe wydarzenie łączące w sobie taniec, muzykę, styl i sztukę, które po debiucie w 2004 roku szybko zapracowało na miano jednego z najważniejszych konkursów breakdance’owych i co roku przyciągają najlepszych tancerzy świata.

Transmisja na żywo ze światowego fianłu Red Bull BC One w Japonii już 3 grudnia 2016 roku od godz. 11:30 w Red Bull TV .

ŚWIATOWY FINAŁ KONKURSU DJ-SKIEGO RED BULL THRE3STYLE 2016 Z UDZIAŁEM POLAKA

11 grudnia rozpocznie się siódma edycja Światowego Finału Red Bull Thre3Style, który w tym roku gości w miejscowości Santiago (Chile). Udział w niej wźmie 24 DJ-ów z całego świata, wyłonionych w krajowych eliminacjach. Polskę reprezentować będzie utalentowany DJ 69Beats z Sopotu.

DJ RIDE of Portugal plays his set during the finals of the Red Bull Thre3Style World Final in Tokyo, Japan on September 20th, 2015 // Jason Halayko/Red Bull Content Pool // P-20150921-00638 // Usage for editorial use only // Please go to www.redbullcontentpool.com for further information. //
DJ RIDE of Portugal plays his set during the finals of the Red Bull Thre3Style World Final in Tokyo, Japan on September 20th, 2015 // Jason Halayko/Red Bull Content Pool // P-20150921-00638 // Usage for editorial use only // Please go to www.redbullcontentpool.com for further information. //

Tegoroczna edycja globalnych zawodów uznawanych za olimpiadę turntablistów okazała się największą jak dotąd. Do udziału zarejestrowało się ponad 1 000 DJ-ów. Spośród nich wybranych zostało 126 uczestników krajowych mistrzostw, które odbywały się od maja do października w Europie, Azji, rejonie Pacyfiku i Amerykach. 21 najlepszych wywalczyło bilet do Chile, a 3 szcześliwców otrzymało dzikie karty do udziału w Światowym Finale.

Wszyscy finaliści będą musieli wykazać się imponującymi zdolnościami, aby rozgrzać publiczność na parkiecie i zaimponować jury w składzie: Mix Master Mike, Craze, Skratch Bastid i Z-Trip. Oni bowiem zdecydują o tym, kto odbierze koronę DJ-owi Byte i będzie mógł tytułować siebie Najlepszym DJ’em Świata.

POLAK W FINALE

Duże szanse na to ma przedstawiciel Polski – DJ 69Beats – wszechstronny Party Rocker z Sopotu, regularnie rozkręcający imprezy w całej Polsce i nie tylko. Wielki miłośnik nowoczesnych DJ-skich urządzeń i technologii, a co za tym idzie autor wielu oryginalnych patentów, dzięki którym wszędzie, gdzie się pojawia stara się udowadniać, że zawód DJ-a nie polega wyłącznie na puszczaniu po sobie piosenek. Stylistyka jego setów jest elastyczna, stara się on nie ograniczać wyłącznie do jednego gatunku.

DROGA DO ZWYCIĘSTWA

Ta wszechstronność może być dla niego pomocna, ponieważ uczestnicy w swoim konkursowym secie zaprezentować muszą co najmniej trzy różne gatunki. Nielada wyzwaniem jest nie tylko ich spójne połączenie w intrygującą muzyczną historię, ale również zmieszczenie się w narzuconym limicie czasowym, bowiem każdy DJ dostaje 15 minut na scenie.

Od 12 do 16 grudnia finaliści będą przez cały tydzień rywalizować w ramach czterech imprez, które odbędą się w najsłynniejszych lokalach na terenie Santiago. Ci, którzy zaprezentują się najlepiej, wystąpią w Wielkim Finale 17 grudnia o godzinie 23:00 polskiego czasu.

Sędziowie wybiorą najlepszego DJ-a na podstawie umiejętności, doboru utworów oraz reakcji publiczności. Zwycięstwo w Red Bull Thre3Style to zmieniające życie doświadczenie”, jak zapewnia zwycięzca Światowego Finału w 2015 roku – DJ Byte z Chile – który w tym roku powróci do rodzinnego kraju, aby wspierać kandydatów do korony mistrza.

PEŁNA LISTA UCZESTNIKÓW

PRO ZEIKO (Niemcy), BUZY FINGAZ (Austria), 69BEATS (Polska), DELTA (Włochy), FLINK (Szwajcaria), CROSS (Belgia), ABSTRACT (Holandia), STRESH (Francja), DINPEI (Tajwan), J.FITZ (Korea Południowa), YOU-KI (Japonia), BOMBER SELECTA (Tajlandia), RUSE (Nowa Zelandia), EAST MODE (Australia), N.E.Z (Azerbejdżan), TRAYZE (USA), TRAPMENT (Kanada), LAUTARO PALENQUE (Argentyna), DIEGO ZAPATA (Chile), DJ A (Brazylia) and JIMMIX (Meksyk).

Zdobywcy dzikich kart: JFB (Wielka Brytania), PUFFY (Barbados) i CHES (Hiszpania).

Transmisja na żywo z Wielkiego Finału Red Bull Thre3Style 17 grudnia na stronie: redbullthre3style.com

Więcej informacji: www.redbull.pl

Dołącz do naszej społeczności:

Facebook: https://www.facebook.com/redbullthre3style/

Instagram: https://www.instagram.com/redbull3style

Rusza Puchar Świata w skokach narciarskich.

24 listopada w fińskim Kuusamo rozpocznie się kolejny sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich.

W czwartek, w fińskim Kuusamo odbędą się kwalifikacje do pierwszego indywidualnego konkursu w tym sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich. O formę polskich zawodników spokojny jest Wojciech Fortuna, mistrz olimpijski z 1972 roku. – Już nie mogę się doczekać nadchodzącego Pucharu Świata. Jestem dobrej myśli. Jeżeli będzie przełożenie z lata na zimę, może to być sezon polskich skoczków. I drużynowo, i indywidualnie. Mówię tu także o medalach MŚ. Stać ich nawet na drużynowe złoto, ale wiadomo, że samo nic nie przychodzi – powiedział były skoczek narciarski.

BIAŁO-CZERWONY ŚWIATOWY FINAŁ RED BULL STREET STYLE

8 listopada 2016 w Londynie rozegrany został finał międzynarodowego turnieju Red Bull Street Style. Doskonale zaprezentowały się nasze rodaczki: Agnieszka Mnich i Kalina Matysiak, które zajęły kolejno 2. i 3. miejsce. W kategorii mężczyzn rywalizował Daniel Mikołajek, który trafił na mocnego przeciwnika i odpadł w ćwierćfinale. Zwyciężyli Carlos Iacono z Argentyny oraz, broniąca tytułu Mistrzyni Świata Red Bull Street Style z 2014 roku, Melody Donchet z Francji.

kalina-matysiak-fot-samo-vidic_red-bull-content-pool

We wtorek w Wielkiej Brytanii spotkała się międzynarodowa śmietanka freestyle futballu. Aby dostać się do finału turnieju Red Bull Street Style, chętni brali udział w lokalnych kwalifikacjach w swoich krajach lub od razu poddali się ocenie sędziów wgrywając swoje najlepsze triki na stronę internetową. Wczorajszego wieczora publiczność mogła podziwiać zacięte pojedynki 1 na 1, podczas których uczestnicy pokazywali, co niezwykłego potrafią zrobić z piłką. Liczyła się nie tylko poprawność wykonywania trików, ale także ich kreatywność i poziom trudności. Występy zawodników oceniali sędziowie, którzy po każdej „bitwie” wskazywali kto przechodzi do kolejnej rundy. I tak do walki o podium zakwalifikowały się Agnieszka „Aguśka” Mnich oraz Kalina Matysiak. Do kompletu zabrakło tylko złota Daniela Mikołajka. Polak był typowany jako murowany zdobywca podium. Niestety, starcie ćwierćfinałowe zakończyło się dla niego negatywnie. To pokazuje, jak wysoki poziom prezentowali uczestnicy Red Bull Street Style.

Wyjątkową determinacją w walce o zwycięstwo wykazał się Argentyńczyk Carlos „Charly” Iacono, który minione 2. edycje kończył z tytułem wicemistrza. Jak przyznawał „Po przegranych w poprzednich latach, czułem się zniechęcony. Jednak serce podpowiadało mi, by próbować dalej. Taka jest natura tego sportu, nie można się poddawać, trzeba ćwiczyć triki aż do skutku.”

Jego upragnioną wygraną docenili kibice, którzy jeszcze długo po zakończeniu zawodów, skandowali imię zwycięzcy. Serca publiczności podbiły swoim występem również Polki, udowadniając, że nasz kraj przoduje w dyscyplinie jaką jest freestyle football.

Więcej informacji nt. zawodów można znaleźć na stronie: www.redbull.pl/streetstyle oraz www.redbullstreetstyle.com

WYNIKI

Red Bull Street Style 2016, mężczyźni: 1. Carlos “Charly” Alberto Iacono (ARG), 2. Kosuke “Ko-suke” Takahashi (JPN), 3. Anatoliy “McPro” Yanchev (RUS), 4. Esteban “el Pantera” Hernández Acosta (MEX)

Red Bull Street Style 2016, kobiety: 1. Mélody Donchet (FRA), 2. Aguska Mnich (POL), 3. Kalina Matysiak (POL), 4. Kitti Szász (HUN)

RED BULL STREET STYLE

Red Bull Street Style zadebiutował w 2008 r. Pierwsze finały odbyły się w Brazylii, kolejne edycje kończyły się w RPA (2010), Włoszech (2012) i Japonii, gdzie w 2013 r. triumfował Polak Szymon Skalski. Ostatnie finały odbyły się w 2014 r. w Salvadorze w Brazylii.

ZDJĘCIA I VIDEO Z ZAWODÓW

Materiały multimedialne z zawodów dostępne są w bezpłatnym newsroomie Red Bull Content Pool. Do Państwa dyspozycji są zdjęcia oraz video z najlepszą akcją z zawodów oraz Polaków.

Dariusz Wdowczyk zrezygnował z funkcji trenera Wisły Kraków

Dariusz Wdowczyk nie jest już trenerem Wisły Kraków. W związku z tym, że zaległości finansowe klubu wobec szkoleniowca sięgały trzech miesięcy, skorzystał on z możliwości rozwiązania kontraktu. Tymczasowo zastąpią go Kazimierz Kmiecik oraz Radosław Sobolewski. – Tę umowę mogłem rozwiązać dużo wcześniej. Dla mnie najważniejsze było, żeby wyprowadzić zespół z opresji. I to nam się wspólnie udało. Pewnych rzeczy nie można jednak tolerować – powiedział w rozmowie z x-news Wdowczyk.